Wpływ internetu na nasze życie

13:38

Życie bez internetu jest niemożliwe?

Chyba możliwe, ale w XXI wieku byłoby to straaasznie skomplikowane...  Przekonałam się o tym sama!

Od czego się wszystko zaczęło?
Otóż na studiach zaproponowano nam uczestniczyć w pewnych badaniach. Trwają one dwa tygodnie. Pierwszy tydzień polega na notowaniu zwyczajów związanych z korzystaniem z mediów, a drugi opiera się na próbie

                                                             „życia bez internetu”.

Fajnie, będzie łatwo, na obozach harcerskich potrafię 2 tygodnie bez elektryczności przeżyć, a tu tylko tydzień bez netu, pff – pomyślałam sobie. Nigdy tak się nie myliłam!


laptop; internet; technology; computer; keep calm and make movies;
Dziś nie potrafię wyobrazić życie bez internetu
 Po pierwszym tygodniu zauważyłam, że chyba mam uzależnienie, bo ciągle jestem online, a najgorszym zjawiskiem jest multiscreening, czyli np. gdy oglądałam film, to jednocześnie pisałam z kimś na messengerze i redagowałam zdjęcia, by dodać na instragrama ( a do tego obok leżały notatki, które musiałam ogarnąć na zbliżający się egzamin, bo jak to na prawdziwego studenta przystało musiałam dodać zdjęcie z książkami i podpisem, że sesja się zbliża 😃 )

Wieczorem, przed początkiem tygodnia „bez internetu” usunęłam z telefonu aplikacje instagrama, facebooka i snapchatta, aby rano refleksowo nie zaczęłabym wszystkiego sprawdzać. Jednak już pierwszego dnia się przekonałam, że nie da się żyć bez internetu, szczególnie jeżeli studiujesz i przyjechałaś z zagranicy, co oznacza, że większość kontaktów masz na messegerze. Otóż już w poniedziałek (czyli pierwszego dnia wyzwania) zrozumiałam, że nie mogę sią całkowicie odmówić od internetu, bo aby wziąć książkę z biblioteki- potrzebuję internetu, aby sprawdzić mail z informacją na temat wykładów- potrzebuję internetu, aby napisać pracę- potrzebuję internetu, nawet aby rower wypożyczyć potrzebowałam internetu i tak dalej (już nie mówiąc o wszystkich sprawach, które musiałam załatwiać na messengerze). 

Postanowiłam, że tak łatwo sie nie poddam. Zmieniłam swoje wymagania: tydzień bez facebooka, instagrama i snapchatta, a messenger sprawdzałam z dużymi odstępami czasu i odpisywałam tylko na pilne sprawy. 

laptop; internet; technology; computer; keep calm and make movies;
Oprócz wielu możliwości, internet jest także "pożeraczem czasu".
Jak poszło? Chyba mogłabym tak żyć, nie miałam pokusy „odrywania się od nauki”, aby sprawdzić czy nie ma nić nowego w sieciach, zaczęłam zawsze nosić ze sobą książkę (na wypadek nudnej drogi), okazało się, że niektóre wykłady są naprawdę ciekawe. Ale ma to też swoje wady, otóż bez mediów społecznościowych nie dowiedziałabym się o wielu rzeczach, które się dzieją w świecie, o różnych eventach, które odbywają sie w okolicach, straciłabym kontakt z wieloma osobami i nie mówię już o blogowaniu...

Wyciągnęłam z tych badań pewne wnioski i stawiam sobie nowe wyzwanie (piszę tu, bo podobno jak o czymś głośno mówisz, to już nie masz drogi powrotnej, musisz działać, bo przecież o tym już tylu ludzi wie 😃 ). Otóż jako ten miesiąc będzie pełen zaliczeń i egzaminów, to będę próbowała ograniczyć swój czas w sieci: gdy będę się uczyła,to chowam komputer i telefon do szafy (bo jak nie widzę, to nie tak kusi), nadal będę nosiła książkę „na wypadek nudów”, aby nie scrollować facebook czy instagram, no i jeszcze się zastanowię w jaki sposób ograniczyć korzystanie z mediów w ciągu dnia.



You Might Also Like

0 komentarze